Św. Alfons Liguori: "O zgadzaniu się z wolą Bożą" (cz. I)

sw. Alfons

O ZGADZANIU SIĘ Z WOLĄ BOŻĄ

 

 

 


PRZETŁUMACZYŁ Z WŁOSKIEGO

KS. FRANCISZEK MUSIEL

WROCŁAW 1949

WYDAWNICTWO O. O. REDEMPTORYSTÓW

I. Zgadzanie się z Wolą Bożą stanowi istotę miłości Bożej i doskonałości.

Cała doskonałość nasza polega na miłowaniu Boga, godnego miłości nieskończonej. Miłość jest związką doskonałości (Kol. 3, 14). Ale znowu doskonała miłość polega na zgodności woli naszej z Wolą Bożą. To jest najprzedniejszym skutkiem miłości, powiada św. Dionizy Areopagita, że jednoczy ona wolę tych, którzy się miłują, tak iż każda z tych osób chce tego, czego chce druga. I dlatego im bardziej będzie ktoś zjednoczony z Wolą Bożą, tym większa będzie jego miłość. Miłe są Bogu umartwienia, rozmyślania, Komunie Św., uczynki miłości bliźniego, ale pod pewnym warunkiem — pod warunkiem, że są zgodne z Jego Wolą.

Jeżeli natomiast są Jej przeciwne, to nie tylko nie są Bogu przyjemne, ale nawet sprawiają Mu przykrość i zasługują na karę. Wystawmy sobie dwóch sług, z których jeden pracuje bez wytchnienia cały dzień, ale wszystko czyni tak, jak mu się podoba; drugi zaś mniej się trudzi, ale za to jest posłuszny we wszystkim; rzecz jasna, że ten drugi milszy będzie panu, aniżeli pierwszy. Jakże uczynki nasze mogą się przyczynić do chwały Bożej, jeżeli nie wykonujemy ich wedle upodobania Bożego? Pan nie chce ofiar, mówi prorok do Saula, lecz uległości dla swej Woli. "Azaż Pan chce całopaleniu i ofiar, a nie raczej. aby słuchano głosu Pańskiego?... Jako złość bałwochwalstwa jest nie chcieć słuchać (1 Król.15, 22, 23).

Innymi słowy: człowiek, który chce postępować wedle własnej woli z pominięciem Woli Bożej, popełnia pewien rodzaj bałwochwalstwa przez to, że zamiast korzyć się przed Wolą Bożą, kłania się bożyszczu własnej woli. Największą zatem chwałą, jaką możemy oddać Bogu, jest we wszystkim wypełnić Jego świętą Wolę. Boski nasz Zbawiciel, który na to przyszedł na ziemię, aby zapewnić Ojcu Swojemu należną Mu chwałę, tego przede wszystkim uczył nas przykładem swoim. Oto jakimi słowy odzywa się (wedle św. Pawła) nasz Boski Zbawiciel do Przedwiecznego Ojca: Nie chciałeś ofiary i obiaty, aleś mi ciało utworzył... Tedy powiedziałem: Oto idę, aby czynić, Boże, wolą Twoją(Hebr. 10, 5, 7).

Odrzuciłeś ofiary składane Ci przez ludzi: chciałeś, bym złożył w ofierze ciało, które mi dałeś; oto gotów jestem spełnić Wolę Twoją. Toteż kilkakrotnie oświadczał Pan Jezus, że nie przyszedł na ziemię, aby pełnić wolę swoją, ale jedynie Wolę Ojca.

Zstąpiłem z nieba, nie żebym czynił wolę moją, ale wolę Tego, który mnie posłał (Jan 6, 38). I dlatego pragnął, by świat poznał miłość, jaką miał do swego Ojca, stając się posłusznym Jego Woli aż do śmierci krzyżowej dla zbawienia świata; w ogrójcu, zanim wyszedł na spotkanie wrogów, którzy przyszli, by Go pojmać i zaprowadzić, w te właśnie odezwał się słowa:

Ażeby świat poznał, że miłuję Ojca a jak mi Ojciec rozkazanie dał, tak czynię; wstańcie, pójdźmy stąd (Jan 14, 31).

Przy innej sposobności powiedział Pan Jezus, że po tym, czy kto czyni Wolę Bożą, poznaje, czy jest Jego bratem. Albowiem ktokolwiek by czynił Wolę Ojca mego... ten bratem moim (Mat. 12, 50).

Wszyscy święci do tego zawsze zmierzali, by pełnić Wolę Bożą, rozumiejąc dobrze, że na tym polega pełnia doskonałości duszy. Powiedział bł. Henryk Suzo:

„Nie żąda Bóg od nas, byśmy opływali w oświecenia, lecz abyśmy spełniali we wszystkim Jego Wolę". A św. Teresa: „Dla człowieka oddanego modlitwie rzeczą najważniejszą i najpotrzebniejszą jest podporządkowanie swojej woli Woli Bożej; niech będzie przekonany, że na tym polega najwyższa doskonałość. Kto lepiej wypełnia tę Wolę, ten więcej darów otrzyma od Boga i większe uczyni postępy w życiu wewnętrznym. Dominikanka bł. Stefania z Soncino, przeniesiona pewnego razu w widzeniu do nieba, ujrzała niektóre zmarłe a znane sobie osoby pomiędzy Serafinami i dano jej zrozumieć, że dusze te dlatego dostąpiły tak wielkiej chwały w niebie, ponieważ na ziemi zgadzały się doskonale z Wolą Bożą.

Wspomniany wyżej Suzo sam o sobie powiada: „Wolę być najnędzniejszym robakiem ziemi z Woli Bożej, aniżeli serafinem z woli własnej." Tu na ziemi mamy się uczyć od świętych w niebie, jak kochać Pana Boga. Miłość czysta i doskonała, jaką pałają święci w niebie, polega na doskonałym zjednoczeniu z Wolą Bożą. Gdyby serafini zrozumieli, że Bóg chce, by przez wieczność całą zbierali ziarnka piasku na brzegu morskim, lub wyrywali chwasty w ogrodzie, czyniliby to chętnie z wielką przyjemnością. Co więcej, gdyby Bóg dał im do zrozumienia, że chciałby, aby płonęli w ogniu piekielnym, natychmiast rzuciliby się w czeluści miejsca zatracenia, byle tylko zastosować się do Woli Bożej. I oto, by na ziemi pełnić Wolę BOŻĄ tak, jak Ją wypełniają święci w niebie, kazał nam modlić się Jezus Chrystus słowami: Bądź wola Twoja jako w niebie tak i na ziemi (Mt 6, 10).

Pan nazwał Dawida mężem wedle swego serca, ponieważ wypełniał on wszystkie polecenia Boże. Znalazłem... męża według serca mego, który czynić będzie każdą wolą moją (Dz 13, 22).

Dawid zawsze gotów był wypełniać Wolę Bożą, jak to często wyznawał: Gotowe serce moje, Boże, gotowe serce moje (Ps 56,8 i 107, 2). Jeden akt doskonałego zjednoczenia z Wolą Bożą wystarczy, by uczynić człowieka świętym. Oto Szaweł zawzięcie prześladuje Kościół. Jezus Chrystus oświeca go nagle i nawraca. Co czyni Szaweł? Co mówi? Nic innego, jak tylko ofiaruje swą gotowość, by czynić Jezusową Wolę. Panie, co chcesz, abym uczynił (Dz9, 15).I oto Pan ogłasza go naczyniem wybranym i apostołem narodów. On mi jest naczyniem wybranym, aby nosił imię Moje przed narody (Dz9, 15).

I nic w tym dziwnego, gdyż kto daje Bogu swoją wolę, oddaje Mu wszystko. Kto zaś składa Bogu w ofierze Swą majętność przez jałmużny, krew przez biczowanie, pokarmy przez posty, ten daje tylko część tego, co posiada. Człowiek, oddając wolę swoją Bogu, oddaje mu wszystko i stąd może powiedzieć: Biedny jestem, Panie, lecz daję Ci wszystko, co mam; oddaję Ci wolę, nie mam już nic, cobym Ci mógł jeszcze złożyć w ofierze. I tego też właśnie żąda od nas Pan, gdy mówi: Synu, daj mi serce swoje (Przyp 23, 26). Synu, mówi Pan do każdego, daj mi serce swoje, to jest wolę swoją. Nie możemy, powiada Św. Augustyn, złożyć Bogu milszego daru, jak oświadczyć: Weź nas w swe posiadanie. Oddajemy Ci całkowicie swoją wolę, racz nam dać poznać Wolę Twoja, a wykonamy Ją. Jeśli zatem chcemy całkowicie zadowolić Serce Boże, starajmy się we wszystkim podporządkować Jego Boskiej Woli i nie tylko podporządkować się, ale nawet jednoczyć się z Nią we wszystkich Jej zrządzeniach. To zgadzanie się polega na tym, że łączymy swoją wolę z Wolą Bożą. Zjednoczenie zaś pociąga za sobą — rzec można — całkowite zlanie woli naszej z Wolą Bożą w jedno, tak byśmy chcieli tylko tego, czego chce Pan Bóg i by Wola Boża była naszą wolą. To jest szczyt doskonałości, do którego mamy zawsze zmierzać. To ma być celem wszystkich naszych czynów, pragnień, rozmyślań i modlitw. O to prośmy przez wstawiennictwo świętych patronów w niebie, aniołów stróżów, a zwłaszcza za przyczyną Bogarodzicy Maryi, która dlatego jest najświętszą ze wszystkich świętych, ponieważ najdoskonalej umiała zawsze wypełniać Wolę Bożą.

II. Zgadzać się trzeba z Wolą Bożą tak z dobrem jak i złem.

Przykłady świętych.

Wolę Bożą trzeba przyjmować we wszystkim bez względu na to, czy są to dla nas rzeczy pomyślne czy niepomyślne. W pomyślności nawet i grzesznicy umieją jednoczyć się z Wolą Bożą, lecz święci zgadzają się z Nią także w rzeczach przeciwnych miłości własnej. I w tym właśnie okazuje się, jak doskonałą jest miłość duszy ku Bogu. Czcigodny O. Jan Avila mawiał, że więcej znaczy u Boga jedno „ Niech będzie Bóg uwielbiony! w przeciwnościach, niż tysiące dziękczynień w rzeczach nam miłych.

Go więcej, trzeba jednoczyć się z Wolą Bożą nie tylko w tych przeciwnościach, które spadają na nas wprost od Boga, jakimi są choroby, udręki duchowe, ubóstwo, śmierć drogich nam osób inne tym podobne, ale także w tych, które spotykają nas od ludzi, jak pogarda, niesława, niesprawiedliwości, kradzieże i wszelkiego rodzaju prześladowania.

Należy tu zaznaczyć, że gdy doznajemy od kogoś krzywdy na sławie, czci, majątku, to oczywiście Bóg nie chce grzechu tej osoby, ale naszego upokorzenia, ubóstwa i umartwienia.

Jest rzeczą pewną i prawdą wiary, że cokolwiek dzieje się na świecie, dzieje się z Woli Bożej. Ja Pan tworzący światłość i tworzący ciemności, czyniący pokój i stwarzający zło (Iz 45, 6, 7). Od Boga pochodzi wszystko dobro i zło, to znaczy wszystkie przeciwności, które my niewłaściwie nazywamy złem, ponieważ są one dla duszy wielkim dobrem, jeśli przyjmuje je z rąk Bożych.

Azali będzie złe w mieście, którego by Pan nie uczynił? — powiedział prorok Amos (Am 3, 6). A Przed nim jeszcze wyrzekł Mędrzec Pański te słowa:

Dobre i złe, żywot i śmierć, bogactwa od Pana pochodzą (Ekli 11, 14).

Zaznaczyliśmy już wyżej, że kiedy człowiek jakiś obchodzi się z tobą niesprawiedliwie, to Bóg nie chce grzechu jego, ani też nic współdziała z jego złą wolą; współdziała Bóg z nim o tyle, że użycza i podtrzymuje siły, których tamten potrzebuje do tego, aby cię mógł uderzyć, ograbić lub zelżyć. Dlatego można powiedzieć, że krzywda, której doznajesz, jest zamierzona przez Boga, że pochodzi z Jego rąk. Dlatego to powiedział Pan do Dawida, że On sam będzie sprawcą krzywd, jakie miał mu wyrządzić Absalon, który nawet żony uprowadził sprzed oczu ojca. Wszystko to miało być karą za jego grzechy.

Oto Ja wzbudzę na cię zło z domu twego, a pobiorę żony twe przed oczyma twymi, a dam je bliźniemu twemu (2 Król 12, 11).

Podobnie i Żydom zapowiedział Bóg, że za karę za ich złości sprowadzi na nich Asyryjczyków, którzy ich doszczętnie złupią: Asyria, rózga gniewu mego... rozkażę mu, aby pobrał łupy i rozchwytał korzyści (Iz 10,5, 6).

Św. Augustyn wyjaśnia to słowami: Złość Asyryjczyków stała się mieczem sprawiedliwości Bożej (In Ps 37). Bóg posłużył się Asyryjczykami niby mieczem, by ukarać Żydów. Pan Jezus powiedział do Piotra, że męka Jego pochodzi nie tyle od ludzi, ile raczej od Ojca w niebiesiechCzyż nie będą pił kielicha, który Mi dał Ojciec (Jan 18, 11). Cóż odpowiedział sprawiedliwy Job, kiedy nadbiegł posłaniec — w którym wielu upatruje szatana — i doniósł, że Sabejczycy zabrali mu całe mienie i pobili synów? Pan dał, Pan wziął (Job 1, 21). Nie powiedział: Pan dał mi majątek i synów, a Sabejczycy zabrali wszystko, lecz Pan dał mi i Pan również zabrał. Rozumiał dobrze, że strata ta była zamierzona przez Boga, i dlatego dodał: Jak się Panu podobało, tak się stało, niech imię Pańskie będzie błogosławione(Job 1, 21). Nie Sądźmy więc, że przykrości, jakie na nas spadają, są dziełem ślepego przypadku lub złej woli ludzkiej, lecz bądźmy mocno przeświadczeni, że wszystko, co się dzieje, dzieje się z Woli Bożej. Cokolwiek spada na nas wbrew naszej woli, to pochodzi z Woli Bożej (August, In Ps. 148). Święci męczennicy, Epitet i Aton, skazani zostali przez tyrana na tortury; gdy rozdzierano im ciała żelaznymi hakami i palono pochodniami, powtarzali te tylko słowa:

„Panie, niech się dzieje z nami Najśw. Wola Twoja". Kiedy przyprowadzono ich na miejsce kaźni, zawołali głośno: „Bądź uwielbiony, przedwieczny Boże, albowiem Wola Twoja wypełniła się w nas całkowicie."

Opowiada Cezariusz, że pewien zakonnik, choć na zewnątrz nie wyróżniał się niczym od innych, doszedł jednak do takiej świętości, że samym dotknięciem swoich szat uzdrawia! chorych.

Przełożony zaciekawiony tą sprawą zapytał go pewnego dnia dlaczego się to tak dzieje, że czyni cuda, chociaż życie jego nie różni się od innych. Ów odpowiedział, że i on sam dziwi się temu i nie wie, dlaczego tak jest. „Jakie odprawiasz praktyki pobożne?" — zapytał opat. Zakonnik odrzekł na to, że nic nadzwyczajnego nic czynił, albo prawie nic. lecz że starał się bardzo usilnie o to, by chcieć tylko tego, czego chce Bóg, i że Bóg dał mu tę łaskę, i że wola jego pogrążona jest całkowicie w Woli Bożej.

„Pomyślność — dodał — nie nadyma mnie, ani też nic przygnębiają mnie przeciwności, ponieważ przyjmuję wszystko z ręki Bożej; wszystkie moje modlitwy do tego też zmierzają celu, by jak najdoskonalej wypełniła się we mnie Wola Boża." ,.A nie odczułeś wcale — wtrącił przełożony — tej krzywdy, jaką wyrządził nam przedwczoraj nieprzyjaciel, podpalając nasza posiadłość, gdzie było zboże i bydło, i pozbawiając nas w ten sposób środków do życia". „Nie, mój ojcze,— odrzekł zakonnik — przeciwnie dziękowałem Bogu za to, jak to mam zwyczaj czynić w podobnych wypadkach, wiedząc, że Bóg czyni wszystko, lub dopuszcza dla większej chwały Swojej i dobra dusz naszych, a przeto jestem zadowolony ze wszystkiego, cokolwiek mi się przydarzy". Usłyszawszy takie wyjaśnienie i widząc zarazem tak wielkie zjednoczenie tej duszy z Wolą Bożą, opat przestał się dziwić, iż ów czyni tak wielkie cuda.

 

(c.d.n.)

Msza po dawnemu...

Tradycja zanegowana

Dekalog

Mszalik

Mity i prawda

Zamów Nova et Vetera

Nasze rekolekcje

rekolekcje

Libri Selecti

Libri Selecti

Summa liturgiae

O nas

Czas na przywrócić prawdziwego ducha łacińskiej cywilizacji i polskości! Koniec bierności, czas zatrzymać i odeprzeć wrogów Kościoła, cywilizacji i polskości! Czas się podnieść i wyjść odważnie naprzeciw wrogom…
Czytaj dalej >>>

Potrzebujemy pomocy



Newsletter

Po zapisaniu się do Newslettera otrzymasz od nas 3 prezenty:
1) 15 tekstów liturgicznych, modlitw i pieśni (łac. i pol.)
2) encyklikę Piusa X "Pascendi dominici gregis"
3) encyklikę Benedykta XVI "Deus caritas est".

Czytelnia

Wyszukaj na stronie

Newsletter

To co najważniejsze prześlemy na Twój e-mail!