"Stara" Msza jest Mszą przyszłości

Msza

W portalu wmeritum.pl ukazał się wywiad z naszym prezesem, Arkadiuszem Robaczewskim. Poniżej prezentujemy jego fragment i zachęcamy do lektury całości w portalu www.wmeritum.pl

 

Dawid Florczak: Kim jest tradycyjny katolik?

Arkadiusz Robaczewski: Każdy katolik, jeśli zachowuje swój katolicyzm, jest „katolikiem tradycyjnym”. Bowiem na treść naszej wiary składa się Objawienie i to, co przekazała nam Tradycja! Dlatego nie można być katolikiem „nie-tradycyjnym”.

Rozumiem. Jednak w rzeczywistości występuje pewne zróżnicowanie. Chodzi mi o to, że jedni katolicy uczęszczają na Msze „nowe”, a inni na „stare”.

Owszem, taki podział we współczesnym Kościele ma miejsce. I jeśli by w tym miejscu szukać czegoś, co jest właściwe katolikowi tradycyjnemu, to trzeba by wskazać na kilka rzeczy. Jedne są mniej istotne. Inne należy potraktować z większa powagą. Ale po kolei.

Najbardziej rzucająca się w oczy różnica, jak trafnie pan zauważył, to Msza i liturgia. Chodzimy rzeczywiście na Mszę św. po łacinie i tyłem do ludzi, i przez to nic nie rozumiemy (śmiech). Tak postrzega się Mszę świętą w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego [Msza trydencka – przyp. D.F.] i tak się powszechnie mówi o tzw. tradsach. Prawda jest jednak inna. Sądzę, że o wiele bogatsza. Wystarczy, że zamiast mówić, że ksiądz stoi tyłem do ludzi, powiemy, że kapłan i wierni są razem zwróceni w tym samym kierunku – ku Panu Bogu.

Dalej,  pozostając przy samej Mszy św., to co uderza tych, którzy się na niej znajdą, to powaga i skupienie. Przychodzi się ze świata pełnego zgiełku, dźwięków, pośpiechu, chaosu. W liturgii zaś następuje zmiana na ciszę, skupienie, misterium, uporządkowanie. To jest to, co się najpierw narzuca. Potem w tej odmienności wobec świata odkrywa się nagle, albo po dłuższym czasie, że mamy do czynienia z niezwykłą rzeczywistością. Ewidentnie pochodzi ona nie z tego świata,  przerasta nas nieskończenie. Ta liturgia w sposób doskonały wyraża rzeczywistość, której jest uobecnieniem: Ofiarowanie się Syna, Ojcu, za grzechy wszystkich ludzi i pokonanie śmierci, Zmartwychwstanie.

Tradycyjni katolicy takiej Mszy szukają, z taką Eucharystią wiążą swoja obecność w Kościele. Przez nią ożywiają swą wiarę i umacniają religijność.

W takim razie „nowa” Msza jest gorsza?

Ojciec św. Benedykt XVI w motu proprio Summorum Pontificum [list papieża Benedykta XVI o charakterze dekretu – przyp. D.F.] powiedział, że „stara” i „nowa” Msza to dwie formy tego samego rytu rzymskiego i tego trzeba się trzymać. W ostatnich dziesięcioleciach starszy ryt praktycznie nie funkcjonował w Kościele. Nawet miał, nieoficjalnie, status zakazanego.rytu. (ciąg dalszy)

Msza po dawnemu...

Tradycja zanegowana

Dekalog

Mszalik

Mity i prawda

Zamów Nova et Vetera

Nasze rekolekcje

rekolekcje

Libri Selecti

Libri Selecti

Summa liturgiae

O nas

Czas na przywrócić prawdziwego ducha łacińskiej cywilizacji i polskości! Koniec bierności, czas zatrzymać i odeprzeć wrogów Kościoła, cywilizacji i polskości! Czas się podnieść i wyjść odważnie naprzeciw wrogom…
Czytaj dalej >>>

Potrzebujemy pomocy



Newsletter

Po zapisaniu się do Newslettera otrzymasz od nas 3 prezenty:
1) 15 tekstów liturgicznych, modlitw i pieśni (łac. i pol.)
2) encyklikę Piusa X "Pascendi dominici gregis"
3) encyklikę Benedykta XVI "Deus caritas est".

Czytelnia

Wyszukaj na stronie

Newsletter

To co najważniejsze prześlemy na Twój e-mail!