Raymond kard. Burke: "Gdy papieże głoszą herezje..."

kard. Burke

Prawie dwa miesiące temu czterech kardynałów zwróciło się do Ojca Świętego z formalną prośbą o wyjaśnienie wątpliwości dot. niektórych sformułowań zawartych w adhortacji apostolskiej Amoris laetitia. Nie otrzymawszy jednak odpowiedzi, hierarchowie – jak zapowiedział kard. Raymond Burke – rozważają „formalną korektę poważnych błędów” zawartych w dokumencie papieskim.


19 września kardynałowie: Walter Brandmüller, Raymond Burke, Carlo Caffarra i Joachim Meisner zwrócili się do papieża z prośbą o wyjaśnienie sformułowań zawartych w adhortacji apostolskiej „Amoris laetitia”, a budzących poważne zaniepokojenie i wprowadzających zamieszanie zarówno wśród duchownych, jak i samych wiernych. Ponieważ nie otrzymali odpowiedzi blisko przez dwa miesiące, w poniedziałek zdecydowali się upublicznić treść swojego listu wiernym.

Dzień później na stronie internetowej gazety „The Catholic Register” ukazał się wywiad z kard. Burkiem, w którym hierarcha oznajmił, że wraz z innymi duchownymi rozważa skorygowanie błędów zawartych w encyklice papieskiej, by nie wprowadzać zamieszania i nie dawać pretekstu do jej błędnej interpretacji.

Edward Pentin pytał byłego wysokiego urzędnika Kurii Rzymskiej, co się stanie, jeśli Ojciec Święty nie odpowie na „akt sprawiedliwości i miłości” (odniesienie do listu) i nie wyjaśni wątpliwości dotyczących encykliki. Kardynał odrzekł, że wtedy trzeba będzie rozwiązać sytuację odwołując się do starej praktyki korygowania błędów Biskupa Rzymskiego. - Jest w Tradycji Kościoła praktyka korygowania błędów Biskupa Rzymskiego. Jest to oczywiście dość rzadko stosowane. Jeśli jednak nie otrzymamy odpowiedzi na te pytania, to chciałbym powiedzieć, że będzie to kwestia podjęcia formalnego aktu korekty poważnego błędu – tłumaczył.


Amerykański duchowny dodał, że w przypadku konfliktu między nauczaniem papieża a Tradycją Kościoła, Tradycja jest wiążąca. „Władza kościelna istnieje tylko w służbie Tradycji" – dodał. Duchowny przywołał fragment listu św. Pawła skierowany do Galatów (1: 8).: „Ale gdybyśmy nawet my lub anioł z nieba głosił wam Ewangelię różną od tej, którą wam głosiliśmy – niech będzie przeklęty! Już to przedtem powiedzieliśmy, a teraz jeszcze mówię: Gdyby wam kto głosił Ewangelię różą o tej, którą (od nas) otrzymaliście – niech będzie przeklęty!”

- Historycznie rzecz biorąc – wyjaśniał dalej - w rzadkich przypadkach, gdy papieże głoszą herezje jest obowiązkiem (...) i historycznie tak się działo -  kardynałów i biskupów, by wyjaśnić, że papież naucza błędu i poprosić go o naprawienie tego błędu.


Kardynał Burke, który został odwołany w 2014 r. przez Franciszka z funkcji prefekta Trybunału Sygnatury Apostolskiej podkreśla, że kardynałowie, którzy zwrócili się o wyjaśnienie wątpliwości w sprawie encykliki, działali dla „dobra Kościoła, który cierpi z powodu ogromnego zamieszania”. Hierarcha zauważył, że na przykład kapłani w różnych diecezjach otrzymują sprzeczne wytyczne, w jaki sposób należy traktować cudzołożników żyjących w kolejnych związkach, a chcących przystępować do Komunii Świętej. - My, jako kardynałowie uznaliśmy, że naszym obowiązkiem jest zażądać wyjaśnień w odniesieniu do tych kwestii, w celu położenia kresu rozprzestrzenianiu się zamieszania, które faktycznie wprowadza ludzi w błąd – mówił kard. Burke.  - Milczenie w sprawie tych podstawowych wątpliwości, które powstały w wyniku pojawienia się tekstu „Amoris laetitia” byłoby z naszej strony poważnym brakiem miłości wobec papieża i poważnym sprzeniewierzeniem się naszym obowiązkom, wynikającym z racji pełnionego urzędu w Kościele – dodał.


Duchowny przypomniał, że kardynałowie jako główni doradcy papieża mają obowiązek interweniowania, gdy „Urząd Piotrowy nie przestrzega podstawowych zasad doktryny i dyscypliny, a przez to, praktycznie rzecz biorąc, wprowadza podział w Kościele”.


Kardynał Burke został zapytany także o to, co powie krytykom, którzy uważają, że list zaledwie czterech hierarchów – trzech w dodatku będących na emeryturze – nie jest reprezentatywny dla całego Kościoła. - Tu nie chodzi o liczbę kardynałów. Istotą jest prawda. Podczas przesłuchania św. Tomasza More’a ktoś powiedział mu, że większość biskupów angielskich zaakceptowała rozkaz króla, a on im odrzekł, że może to i prawda,  ale święci w niebie rozkazu nie zaakceptowali. Tu właśnie o to chodzi. Myślę, że chociaż inni kardynałowie nie podpisali tego listu, mają te same obawy. Nie przeszkadza mi to, że nie podpisali się pod listem. Nawet jeśli byłoby nas dwóch czy trzech, to wciąż pozostaje pytanie o prawdę, która ma zasadnicze znaczenie dla zbawienia dusz i dlatego ta kwestia musiała być wypowiedziana – wyjaśnił hierarcha.


Źródło; ncrregistr.com., lifesitenews.com., AS.



Za:.pch24

Msza po dawnemu...

Tradycja zanegowana

Dekalog

Mszalik

Mity i prawda

Zamów Nova et Vetera

Nasze rekolekcje

rekolekcje

Libri Selecti

Libri Selecti

Summa liturgiae

O nas

Czas na przywrócić prawdziwego ducha łacińskiej cywilizacji i polskości! Koniec bierności, czas zatrzymać i odeprzeć wrogów Kościoła, cywilizacji i polskości! Czas się podnieść i wyjść odważnie naprzeciw wrogom…
Czytaj dalej >>>

Potrzebujemy pomocy



Newsletter

Po zapisaniu się do Newslettera otrzymasz od nas 3 prezenty:
1) 15 tekstów liturgicznych, modlitw i pieśni (łac. i pol.)
2) encyklikę Piusa X "Pascendi dominici gregis"
3) encyklikę Benedykta XVI "Deus caritas est".

Czytelnia

Wyszukaj na stronie

Newsletter

To co najważniejsze prześlemy na Twój e-mail!