Ostatni z Jagiellonów, książę Woroniecki

o. Jacek Woroniecki

Dziś przypada kolejna, 64 rocznica śmieci o. Jacka Woronieckiego OP. "Jeden był wtedy w Polsce o. Jacek" mówił wspominając wielkiego dominikanina Stefan kard. Wyszyński. O. Jacek, z książęcego rodu, wywodzocy się w prostej linii od Jagiellonów, zanim został duchownym służył a przybocznej gwardii carskiej, elitarnej drużynie, do której przyjmowano tylko wysoko urodzonych.

Autor waznego dzieła, Katolickiej Etyki Wychowawczej, a także mniejszych, lecz równie znamienitych dzieł: Wokoło kultu mowy ojczystej, Sztuka rządzenia i rozkazywania, U podstaw kultury katolickiej, Królewskie kapłaństwo, Macierzyńskie serce Maryi, Katolickośc tomizmu. Wszystkie one były niezwykle ważne dla formacji katolickiej inteligencji XX -lecia międzywojennego. Dziś toczy się jego proces beatyfikacyjny. Jego ciało spoczywa w podziemiach warszawskiego klasztoru oo. dominikanów na Freta.

 

dr Imelda Chłodna:

Uniwersalizm tomizmu a uniwersalizm etyczny

i pedagogiczny Jacka Woronieckiego OP[1]


Jacek Woroniecki – życie i dzieło

Jacek Woroniecki[2] znany jest w Polsce głównie jako teolog-moralista, natomiast inne zainteresowania tego myśliciela traktowane są nieco marginalnie. Śledząc jego działalność naukową, społeczną i duszpasterską można dostrzec, iż oprócz zagadnień teologicznych, moralnych, społecznych i politycznych ogromne znaczenie miały również jego prace na polu historii Kościoła, zakonu dominikańskiego, w dziedzinie hagiografii, homiletyki, pedagogiki i literatury pięknej. W wielu z tych dziedzin był on nie tylko pracownikiem naukowym, ale również znakomitym organizatorem[3].

Niniejszy artykuł ma na celu przybliżenie koncepcji etyki i pedagogiki ojca Jacka Woronieckiego, a także ukazanie, w jaki sposób zaaplikował on do owych dziedzin ideę tomistycznego uniwersalizmu, będącą fundamentem jego filozoficznych rozważań.

Praca naukowa Woronieckiego rozwijała się na przestrzeni pięciu dziesięcioleci, obejmujących: 1. okres studiów fryburskich i pierwsze lata kapłaństwa (1899-1909); 2. pierwsze dziesięciolecie życia zakonnego (1909-1919); 3. dziesięciolecie pracy naukowej na KUL (1919-1929); 4. okres pracy naukowej w Rzymie i w Polsce w okresie przedwojennym (1929-1939); 5. ostatnie dziesięciolecie najintensywniejszej działalności naukowej (1939-1949)[4]. W pierwszym okresie jego zainteresowania skupiały się wokół zagadnień społecznych, w drugim – religijno-moralnych, w trzecim dotyczyły tomistycznej koncepcji etyki katolickiej, w czwartym – pedagogiki, w piątym okresie jego rozważania określić można jako syntetyczne ujęcie etyki katolickiej pod kątem widzenia pedagogiki. W każdym z tych dziesięcioleci zaznaczał się specyficzny charakter jego naukowej twórczości, w myśl głoszonego przezeń poglądu, iż „naukowe badania należy oprzeć na zasadach doktryny tomistycznej”[5]. Myśl św. Tomasza z Akwinu przenikała wszystkie dziedziny badań naukowych Woronieckiego. Jak pisał ks. Aleksander Usowicz: „Trudno jest znaleźć wśród jego spuścizny duchowej jakiś artykuł czy większą pracę, w której wyraźnie lub implicite nie byłby cytowany św. Tomasz. Świadczy to o dogłębnym przestudiowaniu nauki Doktora Anielskiego i umiłowaniu jego zasad”[6].

Z dokonań naukowych Akwinaty Woroniecki korzystał m.in. opracowując swoją koncepcję etyki katolickiej, której pragnął nadać charakter pozytywny. Jak twierdził: „Etyka katolicka jest twórcza i pozytywna, a nie tylko negatywna i zapobiegawcza, ponieważ stawia przed człowiekiem wielkie ideały dobra”. Swoje poglądy na ten temat zawarł w dziele zatytułowanym Metoda i program nauczania teologii moralnej (Lublin 1922). Nawiązywał w nim do przeszłości, prezentując szkicową charakterystykę sposobów nauczania teologii moralnej na przełomie XIX i XX w. W nauczaniu tej dyscypliny opowiadał się za korzystaniem zarówno z metody analitycznej, prowadzącej do gruntownego poznania zasad rządzących moralnym życiem człowieka, jak i syntetycznej, która umożliwia zastosowanie tychże zasad w konkretnych przypadkach[7].

Twórczość Woronieckiego osnuta była również wokół problematyki pedagogicznej. Wielokrotnie poddawał on krytyce współczesną mu myśl pedagogiczną, która, jak twierdził, zatraciła pojęcie celu ludzkiego życia i skupiła się niemal wyłącznie na przedmiocie materialnym swych badań – dziecku. Zarzucał jej także autonomiczność w stosunku do etyki oraz religii. Pedagogika, jego zdaniem, podobnie jak etyka powinna mieć charakter pozytywny – jej cel to przede wszystkim kształtowanie cnót moralnych, w drugiej zaś kolejności walka ze złem i grzechem. Sposób, w jaki osoba ludzka ma kształtować charakter swój lub wychowanka tak, aby proces kształtowania jego osobowości mógł przynosić najbardziej optymalne rezultaty zaprezentował w swym fundamentalnym dziele pt. Katolicka etyka wychowawcza (t. 1, Poznań 1925).

Na uwagę zasługuje ponadto naukowa działalność Woronieckiego na gruncie katolickiej myśli społecznej. W 1907 roku opublikował książkę poświęconą historii polskiego katolicyzmu społecznego, pt. Historia katolickiej akcji społecznej w XIX wieku (Lublin 1907). Swoimi przemyśleniami na ten temat dzielił się również na łamach lubelskiego czasopisma katolickiego „Prąd”, a także podczas tzw. Tygodni Społecznych organizowanych m.in. na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim.

Wśród zagadnień społecznych na szczególną uwagę zasługuje Woronieckiego teoria narodu, zaprezentowana w 1926 roku we francuskim piśmie neotomistycznym „Divus Thomas”, w artykule pt. Questio disputata de natione et statu civili, a także w pracy zbiorowej Enquete sur le nacionalisme (Paris 1924). Autor z jednej strony przeciwstawiał się teorii egoizmu narodowego, z drugiej natomiast doceniał wartość narodu, jako koniecznego, ważniejszego niż państwo czynnika stymulującego rozwój osoby ludzkiej[8].

Duże zasługi położył Woroniecki również w dziedzinie badań historycznych, szczególnie hagiograficznych[9]. W hagiografii „widział (...) doniosły środek wychowawczy, zwłaszcza w zakresie kształtowania postawy moralnej (...) podkreślał funkcję wychowawczą wzorów osobowych, m.in. tych, których dostarczali święci własnego narodu”[10]. Z wielką erudycją i znawstwem prowadził wykłady z historii Kościoła w swoim zakonie. Ogromnie doceniał wartość tradycji i badań historycznych nad przeszłością instytucji zakonu dominikańskiego[11] i wybitnych jednostek historycznych. Był zdania, iż „fakty i ludzie odtwarzane przez historię kształtują świadomość i osobowość żyjącego człowieka na równi z warunkami materialnymi. Budzą one umiłowanie tych wartości i pragnienia naśladowania, dumę z przynależności do takiego rodu czy instytucji, przywiązanie i poczucie solidarności oraz pragnienie, by stać się godnym następcą i kontynuatorem wielkich dzieł”[12]. W wykładach historii Kościoła zwracał wielką uwagę przede wszystkim na świętych, według nich oceniał wartość poszczególnych epok oraz instytucji zakonnych. Omówienie życia świętych stanowiło też osobny rozdział w każdym omawianym przez niego okresie historii Kościoła.

W okresie II Rzeczypospolitej Woroniecki zasłynął jako teoretyk ascetyki i życia mistycznego[13]. W swojej pracy dotyczącej tego zagadnienia, zatytułowanej Pełnia modlitwy. Studium teologiczne dla inteligencji (Poznań 1924), przeciwstawiał się tezie, iż istotą przeżycia religijnego jest uczucie. Pogląd ów, zdaniem Woronieckiego, był wynikiem jednostronnego, sentymentalistycznego podejścia do zagadnienia religii, które było z kolei wynikiem odejścia od scholastycznej wizji człowieka jako bytu duchowo-materialnego, posługującego się w swych czynnościach – również natury religijnej – rozumem i wolą[14]. Tematykę tę pogłębiał ponadto w licznych artykułach, rozprawkach, wstępach do dzieł traktujących o tych zagadnieniach oraz recenzjach zamieszczanych w polskich czasopismach teologicznych.

Będąc praktykiem wychowania Woroniecki opracował oparte na głębokich przemyśleniach i obserwacji programy studiów w seminariach duchownych oraz zakonnych. Jego prace, m.in. Królewskie kapłaństwo. Studium o powołaniu i wychowaniu kapłana katolickiego (Poznań 1919), Metoda i program nauczania teologii moralnej (Lublin 1922), a także Posłuszeństwo a przełożeństwo (Warszawa 1938), zawierały konkretne wskazówki dotyczące efektywnej nauki alumnów seminariów duchownych, kształtowania ich postaw moralnych, umiejętności radzenia sobie w trudnych warunkach wypełniania pasterskiej posługi w parafiach (m.in. sakramenty święte, głoszenie kazań, nauczanie religii w szkole)[15].

Ojciec Jacek Woroniecki był również miłośnikiem i wybitnym znawcą języka polskiego. Płynnie władał językiem łacińskim i greckim. Dało mu to możliwość sięgania do samych źródeł europejskiej kultury[16]. Jego twórczość naukowa i publicystyczna, ze względu na ogromną wartość merytoryczną oraz wciąż aktualne treści, nadal jest niezwykle inspirująca nie tylko dla myślicieli katolickich i chrześcijańskich.

Uniwersalizm nauki tomistycznej

Charakterystycznym rysem umysłowości Woronieckiego jest fakt, iż wyraźnie rozróżniał w poznawanej przez siebie rzeczywistości to, co jest niezmienne i to, co podlega zmianom i stałemu procesowi postępu. Z tego względu tak wysoko cenił tomizm, w którym widział doktrynę potrafiącą powiązać dorobek myślowy przeszłości, teraźniejszości i przyszłości w jedną harmonijną całość i stworzyć z nich syntezę, odpowiadającą wymogom rozumnej natury ludzkiej[17]. Jak zauważa ks. Stefan Bareła: „we wszystkim zachował tę ideę, którą pisanym i żywym słowem wyrażał, że dalszy rozwój myśli ludzkiej winien pójść według planu opracowanego przez minione wieki, natchnionego uniwersalizmem, któremu każdy wynik wiedzy zawdzięcza swą moc oddziaływania na umysły, swą płodność i swą siłę twórczą”[18].

Ideą przewodnią wszystkich pięciu okresów twórczości Jacka Woronieckiego jest idea tomistycznego uniwersalizmu[19]. W uniwersalistycznym charakterze doktryny św. Tomasza widział tę właściwość, dzięki której tomizm stał się katolickim systemem naukowym[20]. Swoje przemyślenia dotyczące tego zagadnienia wyłożył w systematyczny sposób w pracy zatytułowanej Catholicité du thomisme. W języku polskim praca ta (w wersji poszerzonej) ukazała się w 1924 roku[21]. Okazją do wydania owego dzieła w Polsce była między innymi sześćsetna rocznica kanonizacji św. Tomasza z Akwinu, która przypadła na rok akademicki 1923/1924. Do głębszego przemyślenia uniwersalistycznego charakteru nauki tomistycznej skłoniła Woronieckiego także encyklika Piusa XI Studiorum Ducem, wydana z racji owego jubileuszu[22].

Uniwersalizm myśli św. Tomasza przejawia się, zdaniem Woronieckiego, głównie w tym, iż gromadzi ona dotychczasowy dorobek intelektualny ludzkości i racjonalnie oraz twórczo go rozwija, mając na celu realizację dobra człowieka jako osoby[23]. Woroniecki podzielał pogląd, iż „szczególnym niebezpieczeństwem w pracy intelektualnej i w życiu duchowym jest absolutyzowanie fragmentarycznego poznania, jest uporczywe bronienie – dalekich od obiektywności – jednostronnych sądów, natomiast właściwie pojęty i praktykowany tomizm (tomizm otwarty) może być – i według J. Woronieckiego: jest wolny od partykularyzmu”[24]. Ów uniwersalizm tomizmu konfrontował Woroniecki z partykularystycznymi koncepcjami nowożytnymi[25]. Transcendentalność tomizmu wobec nich wykazał poddając analizie stanowiska poszczególnych kierunków i prądów myślowych w kwestii moralności czynów ludzkich[26]. Jego rozważania dotyczyły m.in. materializmu, spirytualizmu, idealizmu, realizmu, autonomizmu, heteronomizmu, determinizmu i indeterminizmu. Starał się uwydatnić w ten sposób stosunek doktryny tomistycznej do poszczególnych systemów moralnych, ukazując jej uniwersalistyczny charakter. Chociaż wśród wymienionych kierunków są takie, które wykluczają się wzajemnie, to jednak „wszystkie one są sprzeczne z tym, co Woroniecki uważał za właściwe dla rzetelnej teologii i filozofii i co czynił fundamentem własnej myśli, a mianowicie z realizmem, obiektywizmem, uniwersalizmem oraz racjonalnością”[27].

Woroniecki wskazywał także na źródła uniwersalizmu nauki tomistycznej. Jak twierdził, z jednej strony wypływają one z osobistych zalet umysłowych św. Tomasza, z drugiej natomiast z pewnych zalet samej filozofii. Przeciwstawiał owe zasady bazowym tezom filozofii nowożytnej, szczególnie tym, które negują dorobek myśli starożytnej i średniowiecznej[28]. To właśnie w świetle owego uniwersalizmu można, zdaniem Woronieckiego, dostrzec tę szczególną więź łączącą myśl św. Tomasza i filozofię Arystotelesa (więź tę Woroniecki określał mianem uniwersalizmu perypatetyzmu) oraz związek ich wspólnej doktryny filozoficznej z Objawieniem chrześcijańskim. Podkreślał w tym kontekście ogromne znaczenie, jakie św. Tomasz przypisywał pracy umysłowej minionych pokoleń, co pozwalało mu zrozumieć doniosłość historii dla głębszego poznania filozofii. Zdaniem Woronieckiego, to tutaj znajduje się źródło prawdziwej oryginalności poglądów filozoficznych w ogóle. Wypływa ono z szacunku dla myśli minionych wieków i z gruntownej jej znajomości. Oryginalność ta, jak twierdził, powinna iść po linii ogólnego rozwoju, której sprawdzianem jest zgodność z danymi zdrowego rozsądku i z praktyką codziennego życia. Zachowując ten porządek, dochodzi się z czasem do pojawiających się w oryginalnym świetle zagadnień oraz do nowych, nieznanych dotąd rozwiązań[29].

Poszukując korzeni tomistycznego uniwersalizmu, Woroniecki odkrył je w podstawowych danych tomaszowej metafizyki – jako filozofii bytu oraz w głównych zasadach jego doktryny moralnej, a dokładniej w jego metodzie pracy filozoficznej. Jeśli chodzi o metafizykę, wskazał on na podstawową tezę tomizmu, że pierwszym i właściwym przedmiotem rozumu jest sam byt, to co jest, a nie tylko stawanie się i przejawy bytu w naszej myśli[30]. Ów wspólny przedmiot ludzkiego rozumu – ten sam byt – ta sama obiektywna rzeczywistość – jest źródłem podstawowej jedności myśli ludzkiej. A zatem, uniwersalizm tomizmu sprowadza się do dwóch zagadnień, ściśle ze sobą powiązanych – z jednej strony do filozofii zdrowego rozsądku (zdrowego sensu), pojętej jako filozofia bytu, z drugiej natomiast do filozofii pojętej jako funkcja społeczna[31].

Owa społeczna funkcja filozofii łączy się, jak zauważył Woroniecki, z pewnymi zasadami osobistego życia moralnego. Przywołał tutaj tomaszową naukę o moralnej wartości samej myśli, pracy intelektualnej i zawodu naukowego[32]. Dla Tomasza czynności poznania, podobnie jak wszystkie inne czynności duchowe, za które człowiek ponosi odpowiedzialność, powinny być podporządkowane wielkim celom życia ludzkiego. Gdy owo podporządkowanie pożądania wiedzy przejdzie w stan stałego usposobienia duchowego w woli, nabiera ono cech sprawności moralnej, czyli cnoty, którą św. Tomasz nazwał studiositas[33]. Ma ona zaprowadzić umiar pomiędzy dwoma możliwymi spaczeniami krańcowymi: lenistwem z jednej strony, a z drugiej nieumiarkowanym pożądaniem wiedzy. Jak zaznaczał Woroniecki, tylko takie podporządkowanie swego „ja” prawdzie może wytworzyć owo bezinteresowne umiłowanie wiedzy – „caritas veritatis – miłość prawdy”, pomagając walczyć z odruchami pychy, próżności, egoizmu i zazdrości umysłowej[34]. Podkreślał on, iż „na służbie nauce i prawdzie trzeba nie tylko zdolności, ale i charakteru”[35].

Rozważając uniwersalizm, jako rację katolickości tomizmu, Woroniecki zwrócił uwagę na pewien bardzo charakterystyczny jego rys: z jednej strony jest w tomizmie coś stałego, niezmiennego, zupełnie niezależnego od zawirowań umysłu ludzkiego na przestrzeni wieków. Cechę tę zawdzięcza on stopniowemu rozwojowi swych podstawowych pojęć, które nie są wytworem spekulacji jednego człowieka, ale są wynikiem pracy umysłowej wielu pokoleń, i którym za sprawdzian służą zarówno dane zdrowego rozsądku, jak i praktyka życia codziennego. Jednak owe cechy stałości i niezmienności nie wykluczają możliwości rozwoju doktryny tomistycznej oraz zdolności zapładniania umysłów mocą twórczą. Ta cecha wypływa z kolei z realizmu, który zmusza tomizm do utrzymywania ciągłego kontaktu z całą otaczającą człowieka rzeczywistością i do czerpania ze wszystkich źródeł wiedzy[36]. Woroniecki bardzo mocno akcentował ów realizm twierdząc, że jest to jedyna metoda umożliwiająca obiektywne poznanie rzeczywistości[37]. Wyraża się ona w takiej postawie poznającego podmiotu, która pozwala mu poznać i uznać za prawdę to, co odpowiada kryteriom obiektywnej prawdy, niezależnie od źródła, z jakiego ona pochodzi. Z tym ściśle związana jest postawa szacunku dla dorobku naukowego minionych pokoleń, zgodnie z poglądem Woronieckiego, iż praca filozoficzna i postęp w dziedzinie wiedzy to funkcja społeczna, a ludzkość – największy filozof – przekazuje sobie z pokolenia na pokolenie wyniki swych myśli[38].

Uniwersalistyczny charakter etyki i pedagogiki Woronieckiego

Uniwersalizm przejęty od św. Tomasza ujął Woroniecki we własną formę i uczynił główną zasadą swej naukowej twórczości, między innymi w dziedzinie etyki[39]. Dzięki temu przybliżał on filozofię tomistyczną sobie współczesnym: „tomizm o. Woronieckiego polegał, najogólniej biorąc, na ujęciu całokształtu problematyki etycznej w jej przyporządkowaniu do kilku podstawowych elementów antropologiczno-etycznych systemu filozoficznego Akwinaty. To rozumiejące odczytanie, względnie interpretacja, pism Tomasza odcinała twórczość o. Woronieckiego od tej postaci uprawiania tomizmu, w której obficie przytoczonym cytatom z pism Akwinaty towarzyszy często brak zdrowej intuicji moralnej. Godne podkreślenia jest również powiązanie tomizmu o. Woronieckiego z ówczesną myślą etyczną, bardziej w problematyce niż w metodach, a także po prostu ze stanem świadomości moralnej jemu współczesnych”[40]. Ks. Stefan Bareła wskazuje na kilka powodów, dla których Woronieckiego można nazwać wiernym spadkobiercą myśli św. Tomasza z Akwinu: 1. swe twierdzenia formułował w oparciu o naukę św. Tomasza; 2. tomizm najbardziej zbliżył do współczesnego mu życia na gruncie katolickiej kultury w Polsce; 3. był tomistą również dzięki swej kulturze duchowej i wybitnej umysłowości, która pozwoliła mu dotrzeć do istotnych zasad doktryny tomistycznej i przeżyć je w głębi swej duszy i w najgłębszych pokładach swego umysłu[41]. Dzięki temu Woroniecki nie tylko znał doktrynę swego mistrza, lecz żył jej duchem, wyrażającym się w uniwersalizmie, w którym widział rację uznania tomizmu przez Kościół za doktrynę katolicką czyli powszechną.

O uniwersalistycznym ujęciu etyki przez Woronieckiego można mówić w dwóch aspektach: 1. ze względu na możliwość poznania i obiektywny charakter ostatecznego celu człowieka; 2. z uwagi na udział wszystkich władz psychicznych w moralnym życiu człowieka[42]. Zagadnienie celu jest centralnym zagadnieniem etyki chrześcijańskiej Woronieckiego i stanowi ono punkt wyjścia dla wszystkich problemów etycznych, a więc także dla kwestii obowiązku dążenia do ostatecznego celu. W kwestii zasadniczego motywu człowieka zmierzającego do ostatecznego celu Woroniecki odrzucał stanowiska jednostronne – a więc z jednej strony systemy eudajmonistyczne, które widzą ostateczny cel życia człowieka w osobistym dobru działającego (bonum delectabile), z drugiej natomiast systemy deontologiczne, według których jedynym motywem moralnego działania jest poczucie obowiązku moralnego ze względu na cel sam w sobie (bonum honestum). Woroniecki, unikając rozstrzygnięć skrajnych, starał się na gruncie doktryny tomistycznej przedstawić stanowisko uniwersalistyczne i twierdził, że należy połączyć ze sobą pragnienie szczęścia z poczuciem moralnego obowiązku[43]. Był zdania, iż z osiągnięciem ostatecznego celu w Bogu wiąże się ściśle najwyższe szczęście człowieka. Chociaż etyka, w rozumieniu Woronieckiego, wyraźnie stawia spełnienie obowiązku przed dążeniem do osobistego szczęścia[44].

Z kolei o uniwersalistycznym charakterze etyki Woronieckiego z punku widzenia podmiotu moralnego świadczy to, iż silnie akcentował on udział rozumu w moralnym działaniu, wykazując, że rozum praktyczny jest w swej funkcji zależny od rozumu teoretycznego. Ponadto, Woroniecki wskazywał na harmonijne współdziałanie wszystkich władz psychicznych człowieka w zakresie etycznego postępowania[45]. Owo zaangażowanie się całego człowieka w swą moralną działalność Woroniecki wykazał w stwierdzeniu, że „każdy akt woli jest zależny od poprzedniego aktu praktycznego rozumu, a poszczególne akty rozumu kształtują się pod wpływem poprzedzającego go impulsu woli, która znów jest przyczyną sprawczą w etycznym życiu człowieka”[46]. A zatem, czynnikiem jednoczącym działalność wszystkich władz psychicznych jest wola, którą Woroniecki nazywał „przyczyną sprawczą całej działalności”, gdyż pobudza ona do działania wszystkie władze psychiczne i ukierunkowuje je jednocześnie ku celowi ostatecznemu[47]. Jeśli chodzi o udział uczuć w moralnym życiu człowieka Woroniecki nie zgadzał się ze stanowiskiem sentymentalizmu i stoicyzmu. Uważał, iż uczucia, to istotny, ale drugorzędny element w dziedzinie moralnego działania. Powinny być one bowiem podporządkowane wyższym czynnikom umysłowym[48]. Twierdził, iż uczucia świadomie wywołane podnoszą wartość czynu moralnego.

Zarysowuje się tutaj charakterystyczna cecha etyki Woronieckiego, jaką jest jej transcendentalność. Sytuuje się ona bowiem ponad heteronomizmem i subiektywizmem – ze względu na poznawalność i konstrukcję celu, ponad eudaimonizmem i kantyzmem – ze względu na motyw dążenia do celu ostatecznego, ponad sentymentalizmem i stoicyzmem – z uwagi na współudział władz psychicznych w moralnej działalności człowieka[49]. Wyraźnie widoczna jest także wierność myśli tomaszowej, którą Woroniecki zachował również w budowaniu swej wizji pedagogiki.

Woroniecki pojmował pedagogikę jako etykę praktyczną. Uważał, iż zadaniem pedagogiki jest określenie sposobu realizacji celów wychowania. Cele te wyznaczyć mogą jedynie nauki normatywne – przede wszystkim etyka. Z uwagi na ów ścisły związek istniejący pomiędzy tymi dwiema dziedzinami można, zdaniem Woronieckiego, traktować pedagogikę jako część etyki[50].

Podobnie jak pozostała część jego twórczości, tak również pedagogika ma charakter uniwersalistyczny. Ów uniwersalizm wiedzy pedagogicznej przejawia się w zastosowaniu do wychowania uniwersalizmu ontologicznego czyli światopoglądu, który przyjmując, że przedmiotem ludzkiego poznania są nie tylko zjawiska, idee, nasze własne przeżycia, ale rzeczywistość w całej swej rozciągłości, za podstawę wiedzy i postępowania przyjmuje najogólniejsze zasady bytu i działania, takie jak zasada tożsamości, niesprzeczności, przyczynowości, celowości, a także zasada, że należy czynić to co dobre, unikać zaś tego co złe[51]. A zatem, wszelkie twierdzenia etyczne, a tym samym pedagogiczne suponują, zdaniem Woronieckiego, wcześniejsze rozstrzygnięcia antropologiczne i metafizyczne. Na potrzebę powiązania teorii wychowania z antropologią filozoficzną wskazywał on w kontekście oceny szkodliwego wpływu na rozwój człowieka takich tendencji, jak intelektualizm etyczny, indywidualizm i psychologizm, mających swe źródła w wadliwej koncepcji człowieka. Jak twierdził: „Źródłem nowożytnego intelektualizmu moralnego jest też nie co innego, jak błędne ujmowanie stosunku duszy do ciała, rozpowszechnione w ostatnich wiekach przez płytki spirytualizm Descartesa. (...) Intelektualizm moralny wywarł i na całą dziedzinę pedagogiki nader ujemny wpływ, nadając jej charakter bardzo jednostronny i ograniczając ją wyłącznie do wykształcenia”[52]. Intelektualizm utorował z kolei drogę indywidualizmowi, który doprowadził do „zapoznania społecznych celów wychowania i niedoceniania w nim wpływu czynników i metod społecznych”[53].

Uniwersalizm pedagogiczny o. Jacka odnosi się do: 1. zakresu przedmiotu pedagogiki; 2. jej celu przedmiotowego; 3. formalnej racji przedmiotu. Jeśli chodzi o sam przedmiot, uniwersalizm polega przede wszystkim na wszechstronnym ujmowaniu samego wychowania przy uwzględnieniu w miarę potrzeby i możności wszystkich czynników, które je warunkują lub na nie wpływają, wystrzegając się jakiejkolwiek jednostronności[54]. A zatem, wymagane jest tu od społeczności zapewnienie wszystkim obywatelom realnych możliwości doskonalenia się oraz wykształcenia, stosownie do ich uzdolnień i potrzeb, zgodnie z dobrem ogółu. Woroniecki postulował upowszechnienie nie tylko oświaty, ale także integralnego wychowania dla wszystkich warstw społeczeństwa.

Ponadto, z uwagi na zakres przedmiotu wiedzy wychowawczej, uniwersalizm wymaga wszechstronności oddziaływania wychowawczego, rozciągając je na całą osobowość człowieka. Dlatego o. Jacek wyraźnie podkreślał potencjalność i „plastyczność” człowieka, jako podstawę możliwości jego rozwoju[55]. W całej swej etyce wychowawczej starał się ujmować „całe życie moralne człowieka, w pełni jego rozwoju i ze wszystkimi jego przejawami czy to osobistymi, czy też społecznymi”[56]. Nie pomijał zatem żadnego z czynników wychowania zarówno indywidualnego, jak i społecznego, religijnego i moralnego, umysłowego i fizycznego, estetycznego i technicznego.

Kolejnym elementem składającym się na uniwersalny wymiar pedagogiki jest wymóg podporządkowania wszystkich czynników wychowawczych oraz wszystkich innych wartości moralnej kulturze człowieka, zgodnie z jego ostatecznym celem. Zgodnie z tym założeniem, centralne miejsce w swej teorii wychowania przypisywał Woroniecki wychowaniu moralnemu, „oświetlając z jego punktu widzenia wszystkie części etyki i widząc w nim jeden z cenniejszych sprawdzianów wartości moralnej wszelkich oderwanych teorii etycznych”[57].

Z punktu widzenia przedmiotowego celu pedagogiki uniwersalizm polega na jej skierowaniu do realnego, a zarazem najogólniejszego celu w sposób umożliwiający uwzględnienie i zastosowanie tych wszystkich czynników, jakie są niezbędne do wychowania[58]. Woroniecki mocno akcentował znaczenie celu w pracy pedagoga między innymi z tego względu, iż cel stanowi jego zdaniem nie tylko o środkach i drogach do jego osiągnięcia, ale również o samej naturze czynności lub sprawności[59]. W tym miejscu należy zaznaczyć, że czym innym jest, według Woronieckiego, cel nauki o wychowaniu, czyli pedagogiki, a czym innym cel samego wychowania, czyli pedagogii. Celem, a zarazem istotą wychowania jest doskonalenie osobowości przez usprawnianie jej[60]. Celem nauki o wychowaniu jest bezpośrednio wiedza o tym, jak należy wychowywać, i dlaczego tak właśnie, a nie inaczej. Skoro zaś pedagogika jest zasadniczą i centralną częścią etyki, bezpośredni ich cel jest ten sam – wiedzieć jak doskonalić osobowość. Pedagogia, jako zastosowanie pedagogiki w konkretnym działaniu może być wiedzą aktualnie praktyczną ze względu na cel. Natomiast sama pedagogika, jako główna część etyki, jest zasadniczo w ujęciu Woronieckiego nauką praktyczno-teoretyczną[61]. Zadaniem zarówno etyki, jak i pedagogiki jest wskazać co i jak należy robić, by doskonalić osobowość człowieka, a więc jak działać, jak wychowywać. Chociaż jednak bezpośrednim celem etyki i pedagogiki jest wiedza, to jest nim wiedza o tym jak działać, a więc wiedza praktyczna, a nie teoretyczna, celem zaś pośrednim jest samo działanie, względnie wychowanie[62].

Trzecim czynnikiem, obok zakresu przedmiotu oraz przedmiotowego celu, stanowiącym o uniwersalizmie pedagogicznym Woronieckiego, jest formalna racja przedmiotu pedagogiki. Chodzi tu o zasady, na podstawie których nauka ta uzasadnia właściwe sobie twierdzenia. Uniwersalizm pedagogiczny polega w tym wypadku na przyjęciu za podstawę teorii i praktyki wychowania takich najogólniejszych zasad myślenia i działania, które umożliwiałyby umiejętność wszechstronnego doskonalenia osobowości ludzkiej zgodnie z jej ostatecznym celem. Pedagogika tomistyczna, wraz z całą etyką Akwinaty za pierwszą i podstawową zasadę przyjmuje najogólniejszy aksjomat wszelkiej wiedzy praktycznej i wszelkiego działania: należy czynić to, co dobre, unikać zaś tego, co złe. Jako, że tomizm opiera swą etykę na najszerszych podstawach, jeśli chodzi o zasady bytu, dlatego jego etyka wraz z pedagogiką są najbardziej uniwersalistyczne[63]. Stosując ontologiczne zasady do postępowania, jako narzędziem tomizm posługuje się danymi nauk empirycznych, szczególnie socjologii, psychologii, biologii, historii, w czym wyraża się realizm tomistycznej etyki i pedagogiki. Na owych powszechnych zasadach ontologii Akwinaty oparł swoją pedagogikę Woroniecki, walcząc tym samym ze wszystkimi formami partykularyzmu, a także z przerostem kazuistyki, „która aczkolwiek konieczna, wymaga jednak dobrego przygotowania teoretycznego: by coś dobrze składać, należy dobrze poznać jego części składowe. (...) Kazuista, który nie przemyślał teoretycznie podstaw życia moralnego, jest jak fleczer czy też pielęgniarz, który niejeden zabieg o wiele sprawniej zrobi niż lekarz (...). Wiedzą oni jak się to lub tamto robi (quia), ale nie wiedzą dlaczego (propter quid) i dlatego nie są w stanie samodzielnie kierować działalnością we właściwej sobie dziedzinie”[64].

Mówiąc o uniwersalizmie zasad pedagogiki Woronieckiego nie można pominąć jeszcze jednego, najbardziej chyba istotnego jej rysu, a mianowicie zespolenia w niej zasad przyrodzonych, zdobytych przy pomocy rozumowania na podstawie doświadczenia i obserwacji oraz zasad nadprzyrodzonych, danych nam przez Boga w Objawieniu. Na końcu wstępnego rozdziału Katolickiej etyki wychowawczej o. Jacek podkreśla, że całe życie nadprzyrodzone zakorzenia się w życiu przyrodzonym, przenika je i wieńczy: „Rozdzielać je i badać w zupełnym oderwaniu jedna od drugich, byłoby to rozrywać harmonijną ich jedność. Moralności przyrodzonej odbierałoby się przeto jej ostateczne uzupełnienie i ukoronowanie, podczas gdy moralność nadprzyrodzoną pozbawiałoby się jej podstaw w samej naturze człowieka”[65].

Koncepcji Woronieckiego nie sposób jednoznacznie przypisać do któregoś ze współczesnych mu nurtów pedagogiki. Z racji swego uniwersalizmu zawiera w sobie elementy analogiczne do występujących we wszystkich nurtach jemu współczesnych[66]. Właściwym tłem, obok uniwersalizmu chrześcijańskiego, na którym należy umieszczać twórczość tego polskiego filozofa, jest klasyczna myśl grecka. Był on wyrazicielem klasycznego modelu paidei. Czerpiąc z dorobku myśli chrześcijańskiej i klasycznej myśli greckiej łączył on w harmonijną całość to, co w innych systemach jest często sobie przeciwstawiane: jednostkę i społeczeństwo, twórczy rozwój i szacunek dla uniwersalnych norm. Podkreślić należy aktualność przewodniej myśli Woronieckiego o nierozerwalnym związku wychowania i moralności, pedagogiki i etyki, szczególnie w obliczu podejmowanych współcześnie prób ich rozdzielenia[67]. Myśl ta stanowi ważne ogniwo tzw. pedagogia perennis – „pedagogiki wieczystej”, pozwalającej aplikować rozwiązania myślicieli klasycznych do współczesnych problemów w dziedzinie wychowania.


(1) Tekst powyższy został opublikowany w piśmie pt. Studia z filozofii polskiej pod red. M. Rembierza i K. Ślezińskiego, t. 2 (2007), Bielsko-Biała-Kraków 2007, s. 117-132.

[2] Jacek Woroniecki (1878-1949) – wybitny polski filozof, teolog, pedagog; jeden z głównych przedstawicieli tzw. pedagogiki katolickiej. Po ukończeniu rosyjskiego gimnazjum w Warszawie i odbyciu rocznej służby wojskowej w pułku huzarów grodzieńskich, rozpoczął studia matematyczno-przyrodnicze we Fryburgu szwajcarskim, gdzie w roku 1902 uzyskał stopień licencjata nauk przyrodniczych. Za namową kapucyna, ojca Honorata Koźmińskiego, ukończył dodatkowe studia teologiczne (również we Fryburgu), uzyskawszy w 1905 r. tytuł licencjata teologii. Dnia 10 marca 1906 r. w Lublinie otrzymał święcenia kapłańskie z rąk biskupa Franciszka Jaczewskiego. W Lublinie przebywał do 1907 r. Wykładał w tamtejszym seminarium duchownym Pismo św. i katechetykę, pełnił także różne funkcje kościelne. W 1907 r. ponownie wyjechał do Fryburga, gdzie po obronie pracy pt. Główne podstawy socjologii tomistycznej (napisanej w języku francuskim) uzyskał tytuł doktora teologii. Dnia 3 lipca 1909 r. wstąpił do zakonu dominikańskiego i we wrześniu rozpoczął nowicjat w Fiesole koło Florencji. Podczas święceń zakonnych przyjął imię zakonne Jacek. Znowu został skierowany przez przełożonych do Fryburga, gdzie w latach 1911-1913 był kapelanem tamtejszej młodzieży uniwersyteckiej oraz wiceregensem konwentu dla księży. W okresie pierwszej wojny światowej Woroniecki przebywał w Krakowie, gdzie wykładał etykę w tamtejszym studium zakonnym. Nawiązał wówczas współpracę z Komisją Historii Filozofii Akademii Umiejętności. Od marca 1919 r. prowadził wykłady z teologii moralnej w Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. W latach 1922-1924 obejmował stanowisko rektora tego uniwersytetu. Obowiązki nauczyciela akademickiego wypełniał do czasu swego wyjazdu do Rzymu 22 sierpnia 1929 r. W czasie pobytu w lubelskim środowisku akademickim opublikował 70 tytułów swoich prac, m.in.: Metodę i program nauczania teologii moralnej (Lublin 1922), Katolickość tomizmu (Lublin 1924), Pełnię modlitwy (Poznań 1924), Katolicką etykę wychowawczą (t. 1, Poznań 1925), Około kultu mowy ojczystej (Lwów 1925). Jako rektor Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Woroniecki założył Towarzystwo Przyjaciół KUL oraz Towarzystwo św. Tomasza z Akwinu. W 1929 r. na polecenie władz zakonnych wyjechał do Rzymu, gdzie w tamtejszym Collegium Angelicum wykładał teologię moralną i pedagogikę. Otrzymał tam najwyższy w zakonie tytuł naukowy – magisterium in Sacra Theologia. W 1933 r. opuścił Rzym i we Lwowie objął stanowisko syndyka prowincji dominikańskiej oraz wykładał w tamtejszym studium zakonnym patrologię, ascetykę i historię Kościoła katolickiego. W 1936 r. został rektorem dominikańskiego Instytutu Filozoficzno-Teologicznego. Od 1933 r. Woroniecki pełnił także obowiązki socjusza prowincji dominikańskiej w Polsce. Był również kierownikiem studium dominikańskiego na Służewie (1936-1939) oraz redaktorem „Szkoły Chrystusowej” (1938-1939) – pisma poświęconego sprawom życia wewnętrznego i mistyki, a potem kierownikiem studium dominikańskiego w Krakowie. Zainicjował budowę studium ojców dominikanów w Warszawie, w którym pełnił funkcję rektora w latach 1937-1939. W czasie drugiej wojny światowej przebywał w Krakowie. Po drugiej wojnie światowej coraz częściej chorował, jednak do końca swego życia zachował nadzwyczajną sprawność umysłu. Zmarł 18 maja 1949 r. Zob.: R. Polak, Jacek Woroniecki – życie i twórczość naukowa, w: „Człowiek w Kulturze”, 12 (1999), Fundacja Lubelska Szkoła Filozofii Chrześcijańskiej, s. 219-240; S. Bareła, O. Jacek Woroniecki OP, w: „Roczniki Teologiczno-Kanoniczne”, t. VI, z. 1-2, Lublin 1960, s. 9-32; E. Gliński, O. Jacek Woroniecki, w: „Róża Duchowna”, 51 (1949), nr 7-8, s. 195; M. A. Babraj, O autorze, w: J. Woroniecki, Pełnia modlitwy, Poznań 1982, s. 5-6; B. Przybylski, W poszukiwaniu autentyzmu dominikańskiego, w: „W drodze”, 2 (1974), nr 8, s. 17; B. Inlender, O. Jacek Woroniecki, w: „Znak”, 19 (1966), nr 114, s. 676-677; K. Górski, Zarys dziejów duchowości w Polsce, Kraków 1986, s. 322.

[3] P. Kielar, O. Jacek Woroniecki jakiego mało znamy, w: „Roczniki Teologiczno-Kanoniczne”, t. VI, z. 1-2, Lublin 1960, s. 40.

[4] S. Bareła, O. Jacek Woroniecki OP, dz. cyt., s. 9.

[5] Tamże.

[6] A. Usowicz, O. J. Woroniecki, w: „Przegląd Powszechny”, 1949, t. 228, s. 123.

[7] R. Polak, Jacek Woroniecki – życie i twórczość naukowa, dz. cyt., s. 228-229.

[8] Tamże, s. 233.

[9] O. Jacek Woroniecki napisał wiele prac poświęconych historii Kościoła i hagiografii. Najważniejsze z nich, to: O. Fabian Maliszewski z Przemyśla dominikanin zmarły ze sławą świętości w Stołpcach (1538-1644) (1936), Błogosławiony Czesław dominikanin (1175-1242) (1947), Św. Jacek Odrowąż i wprowadzenie zakonu kaznodziejskiego do Polski (1947).

[10] Zob. B. Inlender, O. Jacek Woroniecki, dz. cyt., s. 688.

[11] Więcej na ten temat zob. P. Kielar, O. Jacek Woroniecki jakiego mało znamy, dz. cyt., s. 40-44.

[12] Tamże, s. 40.

[13] Więcej zob. K. Górski, Zarys dziejów duchowości w Polsce, dz. cyt., s. 318-319; S. Urbański, Polska teologia życia mistycznego (1914-1939), Warszawa 1995, s. 22.

[14] R. Polak, Jacek Woroniecki – życie i twórczość naukowa, dz. cyt., s. 236. Zob. także: B. Inlender, O. Jacek Woroniecki, dz. cyt., s. 679-680; E. Walawander, Religijność w perspektywie dziejowej, Lublin 1996, s. 79-80.

[15] R. Polak, Jacek Woroniecki – życie i twórczość naukowa, dz. cyt., s. 238-239.

[16] „S. Swieżawski wspomina o Jacku Woronieckim, że mówił głęboko, ale zarazem »miał niesłychanie jasny język. (...) Niesłychany nacisk kładł na poprawność języka i dlatego szalenie dbał o piękno języka polskiego. Uważał, że język jest tym narzędziem które pozwala wyrażać myśl w sposób prawidłowy«”. Cyt. za: M. Rembierz, Sensus catholicus: uniwersalizm, obiektywizm, realizm. Myśl filozoficzno-teologiczna i działalność duszpasterska Jacka Woronieckiego OP w rozprawach i wspomnieniach Stefana Swieżawskiego, w: Człowiek – moralność – wychowanie. Życie i myśl Jacka Woronieckiego OP, red. J. Gałkowski, M. L. Niedziela OP, Lublin 2000, s. 228.

[17] S. Bareła, O. Jacek Woroniecki OP, dz. cyt., s. 30.

[18] Tamże.

[19] Tamże, s. 10.

[20] „On to [uniwersalizm] oznacza ten rys charakterystyczny tomizmu, który uczynił zeń autentyczną, filozoficzną i teologiczną doktrynę Kościoła katolickiego. Uniwersalizmowi swej myśli Św. Tomasz zawdzięcza, że jest nie jednym z Doktorów Kościoła, który by w tej lub innej dziedzinie myśli położył wielkie zasługi (...), ale że jest wprost Doktorem Powszechnym, Doctor Communis, tj. tym, który według słów Leona XIII, posiadł niejako mądrość i wiedzę wszystkich myślicieli dawnych wieków” (J. Woroniecki OP, Katolickość tomizmu, Lublin 1999, s. 12, 14).

[21] Katolickość tomizmu, Lublin 1924.

[22] S. Bareła, O. Jacek Woroniecki OP, dz. cyt., s. 17. O. Woroniecki sam podjął się przekładu tej encykliki (Warszawa 1923).

[23] R. Polak, Jacek Woroniecki – życie i twórczość naukowa, dz. cyt., s. 228.

[24] M. Rembierz, Sensus catholicus: uniwersalizm, obiektywizm, realizm, art. cyt., s. 212.

[25] „Nie sposób przeciwstawić tomizmu innym kierunkom, tak jak się przeciwstawia sobie nawzajem dwie poszczególne doktryny, (...) ona ma się do nich wszystkich jako coś pełnego, powszechnego do czegoś ułamkowego, jak uniwersalizm do partykularyzmu. W stosunku do tych wszystkich doktryn partykularystycznych, które, pochwyciwszy jakąś cząstkę prawdy, nie widzą jej wielu innych składników i nie obejmują jej pełni, tomizm ma właśnie charakter doktryny uniwersalistycznej, górującej ponad wszystkimi systemami partykularystycznymi, nie wykluczając jednak bynajmniej tego wszystkiego, co one zawierają w sobie pozytywnego, prawdziwego i twórczego. Owszem, wchłania on chętnie w siebie po uprzednim oczyszczeniu wszystkie te cząstki prawd, które są rozsiane po niezliczonych systemach filozoficznych, i dzięki którym te systemy zdołały zjednać sobie przynajmniej na pewien czas nieco powodzenia i pewne grono zwolenników; odrzuca natomiast ich ułamkowość, ich negacje, ich ciasny i jednostronny ekskluzywizm” (J. Woroniecki OP, Katolickość tomizmu, dz. cyt., s. 13-14).

[26] Zob. tamże, s. 16-44.

[27] J. Gałkowski, Filozofia i człowiek w Katolickiej etyce wychowawczej Jacka Woronieckiego OP, w: Człowiek – moralność – wychowanie. Życie i myśl Jacka Woronieckiego OP, dz. cyt., s. 81.

[28] Woroniecki nie zgadzał się między innymi z odrzuceniem przez filozofów nowożytnych zasady, iż postęp wiedzy jest przede wszystkim funkcją społeczną, i postawieniem w jej miejsce zasady indywidualistycznej, nie liczącej się z dorobkiem myślowym poprzednich pokoleń. W konsekwencji, z owej cechy nowożytnego partykularyzmu wypływają, jego zdaniem, rozmaite nowe postulaty i punkty widzenia, np. nowożytne pojęcie prawa własności intelektualnej, postulat oryginalności (będący kryterium oceny wartości nowo pojawiających się systemów filozoficznych) czy XIX-wieczna koncepcja historii filozofii, mająca na celu bezstronne i wolne od uprzedzeń inwentaryzowanie poszczególnych doktryn, bez oceniania ich obiektywnej wartości. J. Woroniecki OP, Katolickość tomizmu, dz. cyt., s. 55-56.

[29] J. Woroniecki OP, tamże, s. 58.

[30] j. w., s. 61.

[31] Woroniecki wskazuje w tym kontekście na partykularystyczne koncepcje postępu myśli ludzkiej, wynikające z indywidualizmu i subiektywizmu, do których zalicza fenomenalizm i relatywizm filozoficzny. Jego zdaniem, doktryny te usuwają z dziedziny myśli ludzkiej wszelką obiektywną podstawę jedności. Zob. J. Woroniecki OP, Katolickość tomizmu, dz. cyt., s. 62.

[32] Jacques Maritain nazwał to „świętością inteligencji” św. Tomasza (tenże, w: „Revue des jeunnes”, 1924, n 5).

[33] Św. Tomasz z Akwinu, Suma Teologiczna, II-a II-ae, q. 166.

[34] J. Woroniecki OP, Katolickość tomizmu, dz. cyt., s. 65.

[35] Tamże, s. 66.

[36] Tamże, s. 70-71.

[37] Zob. S. Bareła, Uniwersalistyczne ujęcie etyki przez O. Jacka Woronieckiego OP, w: „Roczniki Teologiczno-Kanoniczne”, t. VI, z. 1-2, Lublin 1960, s. 51-52.

[38] „Ponad wszystkimi filozofami większymi lub mniejszymi, którzy wypełniają dzieje myśli, istnieje jeden wielki filozof, filozof per excellentiam; a jest nim ród ludzki, który nie przestaje myśleć i zbierać w jedną całość wyniki wysiłków umysłowych następujących kolejno po sobie pokoleń. Św. Tomasz doskonale określił, komentując Arystotelesa tę niższość poszczególnych filozofów w porównaniu do filozofii, którą opracowuje powoli rodzaj ludzki. Wynika z niej dla każdego filozofa ścisły obowiązek gruntownego poznania rezultatów, do jakich myśl ludzka już doszła; przy czym Św. Tomasz zwraca uwagę, że nawet wobec tych myślicieli, którzy pobłądzili i do pełnego poznania prawdy nie doszli, winniśmy się zachowywać z szacunkiem i wdzięcznością, gdyż i z błędów, jakie popełnili, możemy się czegoś nauczyć i wiele skorzystać” (J. Woroniecki OP, Katolickość tomizmu, dz. cyt., s. 46).

[39] S. Bareła, Uniwersalistyczne ujęcie etyki przez O. Jacka Woronieckiego OP, dz. cyt., s. 51.

[40] A. Wawrzyniak, Z. Zdybicka, Z dziejów metafizyki i nauk pokrewnych na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim 1918-1968, w: „Roczniki Filozoficzne”, 1969, t. 17, z. 1, s. 67-68.

[41] S. Bareła, Uniwersalistyczne ujęcie etyki przez O. Jacka Woronieckiego OP, dz. cyt., s. 51.

[42] Tamże.

[43] J. Woroniecki OP, Katolicka etyka wychowawcza, t. 1, Lublin 1986, s. 83-96.

[44] Tamże.

[45] Tamże, s. 97-185.

[46] S. Bareła, Uniwersalistyczne ujęcie etyki przez O. Jacka Woronieckiego OP, dz. cyt., s. 55. Więcej zob. J. Woroniecki OP, Katolicka etyka wychowawcza, dz. cyt., s. 130-138.

[47] J. Woroniecki OP, Katolickość tomizmu, dz. cyt., s. 28.

[48] J. Woroniecki OP, Katolicka etyka wychowawcza, dz. cyt., s. 166.

[49] S. Bareła, Uniwersalistyczne ujęcie etyki przez O. Jacka Woronieckiego OP, dz. cyt., s. 56.

[50] Zob. S. Gałkowski, Aktualność filozofii wychowania Jacka Woronieckiego, w: „Człowiek w Kulturze”, 12 (1999), Fundacja Lubelska Szkoła Filozofii Chrześcijańskiej, s. 39.

[51] F. W. Bednarski OP, Uniwersalizm pedagogiczny O. Jacka Woronieckiego, w: „Roczniki Teologiczno-Kanoniczne”, t. VI, z. 1-2, Lublin 1960, s. 60. Woroniecki w swej pracy naukowej zwalczał wszelkie przejawy partykularyzmu. Wskazywał, iż „jeśli nie wspólny dla wszystkich byt jest przedmiotem rozumu, ale przejawy tego bytu w samym rozumie, tzn. nasze myśli o nim, wtedy z konieczności zanika między ludźmi wspólna więź, spajająca ich proces poznania w jedną całość; każdy ma wtedy własny i odrębny przedmiot swego rozumu – swe własne myśli, które już nie mogą być przedmiotem poznania innego człowieka, i oto stajemy wobec krańcowego indywidualizmu, subiektywizmu i anarchii ducha. Podobnie jak obiektywizm poznania, którego wyrazem jest filozofia bytu, jest źródłem uniwersalizmu, tak samo subiektywizm poznania jest źródłem partykularyzmu”. Zob. J. Woroniecki OP, Katolickość tomizmu, dz. cyt., s. 62.

[52] J. Woroniecki OP, Katolicka etyka wychowawcza, dz. cyt., s. 19, 22.

[53] Tamże, s. 30.

[54] F. W. Bednarski OP, Uniwersalizm pedagogiczny O. Jacka Woronieckiego, dz. cyt., s. 62.

[55] „Ta potencjalność, czy jak ją też można nazwać plastyczność, przejawia się w tym, że ogólne uzdolnienie wrodzone, jakie każda nasza władza od najniższych fizycznych aż do najwyższych umysłowych z natury swej posiada, samo przez się wystarcza do bardzo niedoskonałych, słabych, początkowych czynów i że dopiero powoli przez częstsze ich powtarzanie nabywa coraz większej do nich sprawności. (...) Rozwój potencjalności poszczególnych naszych uzdolnień nie może jej nigdy całkowicie i we wszystkich kierunkach wyczerpać” (J. Woroniecki OP, Katolicka etyka wychowawcza, dz. cyt., s. 330, 331).

[56] Tamże, s. 31.

[57] Tamże.

[58] F. W. Bednarski OP, Uniwersalizm pedagogiczny O. Jacka Woronieckiego, dz. cyt., s. 65.

[59] „Zależnie od tego, jaki cel mej działalności postawię, będę musiał tak lub inaczej się do niej zabrać. Cel jest więc tym, co nadaje każdemu czynowi ludzkiemu jego właściwą cechę, jego charakterystyczny kierunek i wartość. (...) Czynniki celowe mają przeto w życiu moralnym pierwszeństwo przed czynnikami formalnymi, jakimi są ideały. Etyka żywa, płodna, zdolna oddziałać na życie, będzie przede wszystkim etyką konkretnych celów, do których dopiero ideały mają prowadzić, wskazując ogólne normy postępowania. Zasłaniać celów ideałami nie należy: w dziedzinie myśli ideały są pierwsze, ale w dziedzinie czynu – cele!” (J. Woroniecki OP, Katolicka etyka wychowawcza, dz. cyt., s. 64, 64).

[60] „Do pojęcia dobrze wychowanego człowieka należy ta sprawność wewnętrzna, dzięki której postępowanie nasze nie tylko odpowiada wymaganiom moralności, ale jest w pewnym stopniu, przynajmniej w normalnych warunkach życia, wolne od wahań i zmagań wewnętrznych” (J. Woroniecki OP, Wychowanie człowieka. Pisma wybrane, Kraków 1961, s. 33).

[61] F. W. Bednarski OP, Uniwersalizm pedagogiczny O. Jacka Woronieckiego, dz. cyt., s. 68.

[62] Tamże.

[63] Tamże, s. 72.

[64] J. Woroniecki OP, Katolicka etyka wychowawcza, dz. cyt., s. 41.

[65] Tamże, s. 59.

[66] S. Gałkowski, Aktualność filozofii wychowania Jacka Woronieckiego, dz. cyt., s. 38.

[67] Tamże, s. 43.


Msza po dawnemu...

Tradycja zanegowana

Dekalog

Mszalik

Mity i prawda

Zamów Nova et Vetera

Nasze rekolekcje

rekolekcje

Libri Selecti

Libri Selecti

Summa liturgiae

O nas

Czas na przywrócić prawdziwego ducha łacińskiej cywilizacji i polskości! Koniec bierności, czas zatrzymać i odeprzeć wrogów Kościoła, cywilizacji i polskości! Czas się podnieść i wyjść odważnie naprzeciw wrogom…
Czytaj dalej >>>

Potrzebujemy pomocy



Newsletter

Po zapisaniu się do Newslettera otrzymasz od nas 3 prezenty:
1) 15 tekstów liturgicznych, modlitw i pieśni (łac. i pol.)
2) encyklikę Piusa X "Pascendi dominici gregis"
3) encyklikę Benedykta XVI "Deus caritas est".

Czytelnia

Wyszukaj na stronie

Newsletter

To co najważniejsze prześlemy na Twój e-mail!