Bp Atanazy Schneider: "Niektórzy biskupi i kardynałowie, starają się zniszczyć część wiary..."

Atanazy Schneider

Wasza Ekscelencja udzielił bardzo ciekawego wywiadu o synodzie. Ekscelencja powiedział w mocny sposób to, co zostało już wyrażone przez kardynała Müllera, kardynała Napiera, kardynała Pella i innych, którzy w różny sposób mówili o „manipulacji" synodem. Czy mógłby Ekscelencja nam o tym powiedzieć?

Manipulacja była oczywista dla całego świata. Śledząc dokładnie synod, dziennikarze w Rzymie to wykazali. A biskupi uczestnicy mogli to potwierdzić: doświadczyli chwil oczywistej manipulacji. I to jest bardzo smutne. Nie może być tego na Synodzie biskupów katolickich, którego racją istnienia jest głoszenie i przekazywanie prawdy: nie ma tam miejsca na manipulację prawdą. Kilka  historycznych przykładów. Nie lubię dokonywać bezpośrednich porównań synodu, który właśnie miał miejsce z pseudo-synodem w Efezie w 449r., który został nazwany "Rozbojem w Efezie". To nie jest to samo, ale są pewne podobieństwa w metodach. Mam nadzieję, że to się nie powtórzy.


Czy Ekscelencja uważa, że reakcja, która wystąpiła była spodziewana?

Nie wiem czy była spodziewana, ale sądzę, że wielu ojców synodalnych zdało sobie sprawę z manipulacji. A niektórzy protestowali, dzięki Bogu.


Powstaje straszne pytanie. To papież Franciszek mianował sekretarzem generalnym synodu biskupa Bruno Forte,  to on zarządał zamknięcia sesji w pierwszym tygodniu ... Jaka może być jego odpowiedzialność?

Odpowiada On przed Bogiem. Ma swoje sumienie. W Kościele istnieje zasada: Prima sedes ma nemine judicatur. Najwyższa władza (papież) nie może być przez nikogo sądzona. To jest to, czego muszę przestrzegać. Być może po jego pontyfikacie, będą mogły być sądy o jego postępowaniu. Ale dziś jest naszym papieżem, Wikariuszem Chrystusa i, jak każdy z nas, pewnego dnia odpowie przed Bogiem, w tym za synod, według jego sumienia.


Ekscelencja wspomniał  w swojej książce o bałwochwalstwie neo-pogańskim tego wieku: bałwochwalstwie gender. Synod rozpoczął się od wywołania tematu rozwiedzionych „w ponownych związkach”, i  zsunął się powoli do programu homoseksualnego. Czy widzi Ekscelencja związek między rozwodem i „małżeństwem" par tej samej płci? Między mentalnością antykoncepcyjną i ideą, że małżeństwo jest dla przyjemności i otwarciem małżeństwa dla par tej samej płci?

Może tak być, ale nie jest to konieczny związek. W Kazachstanie mamy dziedzictwo 70 lat komunizmu i materializmu. Było to społeczeństwo aborcji i antykoncepcji, ale wykazywało silną niechęć do homoseksualizmu. Nawet dzisiaj myśl, że homoseksualizm jest wbrew rozumowi, wbrew naturze jest bardzo głęboko zakorzeniona w naszym społeczeństwie. Nie mogę powiedzieć, że istnieje bezpośredni związek. Ale ogólnie, jeśli nie ma szacunku dla szóstego przykazania Bożego i nie przestrzega się zasad seksualności danych całej ludzkości, bądź przez relacje poza małżeństwem lub stosowanie antykoncepcji, jest to sprzeczne z szóstym przykazaniem. W przypadku gdy nie jest ono przestrzegane, może się tak stać, że tak zwane "małżeństwo" par tej samej płci będzie kolejnym krokiem w nieprzestrzeganiu przykazań przez tych, którzy mają pewne anomalie, takie jak homoseksualizm. Potem przychodzi pedofilia: ta mniejszość może także dochodzić praw; a następnie kazirodztwo i zoofilia, inne formy seksualności dewiacyjnych. Musimy przyznać, że istota ludzka jest zraniona, w tym w seksualności rana jest bardzo głęboka. Dlatego Bóg dał przykazania, aby pomóc ją uzdrowić.


Jaka byłaby właściwa odpowiedź duszpasterska, aby leczyć rannych, którzy wybrali homoseksualny styl życia, lub którzy weszli w ponowny zwiazek po rozwodzie?

Święty Paweł powiedział, że musimy przekazywać prawdę w miłości. Kiedy rozmawiam z osobą z szacunkiem i zrozumieniem, jak sądzę, nawet grzesznik będzie bardziej otwarty na argumenty, które mogę dać. To jest tylko środek, i to jest pierwszy punkt. Drugi punkt: musimy powiedzieć mu całą prawdę, całą prawdę, taką jaka ona jest. Kiedy uczycie się matematyki, uczycie się zasad: nie możecie wybierać tego, aby nie przestrzegać jakiejś zasady, w przeciwnym razie nie będziecie w stanie liczyć. Człowiek i jego dusza są ważniejsze niż problemy doczesne. Trzeba więc powiedzieć całą prawdę. „Teraz możesz wybrać, jesteś wolny, ja cię nie zmuszam, ale tu jest prawda. Kiedy zechcesz, mogę ci pomóc”. Musimy więc nauczać katechizmu, głosić kazania, dawać bardzo jasne wypowiedzi na temat obiektywnych zasad i praw płciowości, a także zaprosić te osoby do korzystania ze środków podanych przez Boga: do modlitwy. Jeśli nie macie siły, aby przestrzegać tych przykazań, módlcie się, Bóg je wam da. Idźcie do kościoła, módlcie się i proście o łaskę nawrócenia.


Kardynał Kasper powiedział, że Eucharystia jest właśnie pomocą dla grzeszników, pożywieniem,  które mogłoby pomóc tym ludziom…

To jest fałszywe i wprowadzające w błąd. Ci ludzie są chorzy: chorzy na duszach. Diabetykowi nie mogę dać cukru: zabiłbym go tym. Mimo, że cukier jest dobry dla ludzi zdrowych. Ci diabetycy lubią cukier, jedli go całe życie. Odmawiam im cukru i oskarżają mnie o bycie okrutnym wobec nich i domagają się, abym go im ponownie dał. Odpowiem im: „Nie, nie dam wam, bo macie cukrzycę, zabiłbym was". Kardynał Kasper okłamuje dusze tych ludzi dając im Komunię. Jest to bardzo nieodpowiedzialne zachowanie.



Na synodzie nie były też poruszane sprawy, czy to w sprawozdaniu okresowym, czy w raporcie końcowym, grzechu śmiertelnego, nieba i piekła.

To jest bardzo smutne. Cała Ewangelia, wszystkie litsty Apostołów, Ojców Kościoła mówią jasno o  niebezpieczeństwie grzechu; mówią o pokucie i łasce. To jest język Jezusa: On zawsze wzywa do nawrócenia. Powiedział: Przyjmijcie łaskę, módlcie się; On mówił o Królestwie Niebieskim, żądał, aby patrzeć ku Królestwu, ku nadprzyrodzoności. To zaniechanie - że nie mówiono o grzechu śmiertelnym na synodzie – uważam za bardzo poważne.


Dużo się mówi o zmianie praktyki duszpasterskiej, a nie doktryny. Czy jest możliwe, aby to zrobić i do jakiego stopnia? I czy fakt zmiany praktyki nie zmienia doktryny, przynajmniej w umysłach wiernych?

Tak. To jest po prostu kłamstwo. To jest sprzeczność, która wykracza przeciwko zdrowemu rozsądkowi i rozumowi. Jak mogę powiedzieć, że mamy szanować nierozerwalność małżeństwa, jednocześnie dając tym, którzy zaprzeczają tej prawdzie żyjąc w ramach związków rozwodników, najbardziej oficjalne uznanie jakim dysponuje Kościół, którym jest Komunia Święta ? Komunia jest z natury wyrazem tego, że osoba, która Ją otrzymała jest w pełnej komunii z Bogiem, z Jego przykazaniami i z Kościołem. Więc jest to kłamstwo: ci ludzie nie są w pełnej komunii z wszystkimi przykazaniami Bożymi. Jest to postawa, która jest typowa dla gnozy. Dla gnostyków ważna jest myśl, a nie to co robimy. To zawsze było charakterystyczne dla gnozy, nawet dla gnozy chrześcijańskiej w II wieku, na przykład. Dlatego ta propozycja jest gnostycka, jest fałszywa, zaprzecza rozumowi.



Czy nie możemy tego powiedzieć o zwykłym chrześcijaninie, który grzeszy, ale komunikuje; czy kwestią nie jest rozróżnienie między grzechem śmiertelnym i grzechem powszednim?

Problememem tutaj  nie jest grzech śmiertelny lub grzech powszedni, jest nim skrucha. Żałuję tego, co zrobiłem. W przypadku rozwiedzionych żyjących w nowych związkach, kardynał Kasper i jego sojusznicy zwalniają ze skruchy. Oni trwają w grzechu śmiertelnym bez skruchy, ponieważ nie przyznają się, że ich akty seksualne - które są w rzeczywistości aktami seksualnymi poza ważnym małżeństwem - są grzechami śmiertelnymi. Tu jest problem.


Jest też zastrzeżenie do „twardości serca". Przed Chrystusem był rozwód, porzucenie „ze względu na zatwardziałość serc waszych". Chrystus przyszedł, a my znamy prawdę. Ale tak wiele osób jej nie zna, lub ją utraciło. Czy chrześcijanin ma prawo powiedzieć, że małżeństwo to związek mężczyzny i kobiety na zawsze, i to jest prawdziwe dla wszystkich, czy też jest to prawda tylko dla katolików?

To prawda dla wszystkich. Chrystus powiedział: „Na początku tak nie było. Pierwotnie Bóg stworzył mężczyznę i kobietę, i stali się dwoje jednym ciałem". Na początku, podczas stworzeniu, nawet przed grzechem pierworodnym. Dlatego jedność i nierozerwalność małżeństwa są wpisane w "kod" natury ludzkiej, w "kod" mężczyzny i kobiety, wpisane przez Boga Stwórcę. Nie ma władzy, która może zmienić kod wpisany przez Boga, nawet jeśli został on uszkodzony przez grzech pierworodny. On nie może być zniszczony, on jest obecny. To dlatego jest możliwe nadużywanie tego kodu w poligamii, w kolejnych małżeństwach, z powodu zatwardziałości serca, ale to nie jest możliwe, aby go zniszczyć. Nawet naturalne małżeństwo nie-chrześcijańskie jest nierozerwalne, chyba że przez papieża dla wiary, gdy jeden z małżonków jest ochrzczony i chce żyć w chrześcijańskim małżeństwie.


A więc Chrystus zmienił cały świat, a nie tylko to, co jest wymagane dla katolików.

Dokładnie, ponieważ Chrystus przyniósł nam uzdrowienie i przywrócenie porządku Bożego. Chrystus potwierdził nie tylko piękno i prawdę pierwotnego małżeństwa, podniósł je do bardzo wysokiej godności, do godności sakramentalnej.

Czy Ekscelencja ma dziś uczucie, że biskupi i kardynałowie, którzy są wierni całemu nauczaniu Kościoła na temat Eucharystii i małżeństwa są narażeni na prześladowania, w tym od wewnątrz Kościoła?

Może być ukryte prześladowanie kardynałów, biskupów i księży, broniących zdecydowanie prawdy Chrystusa o małżeństwie. Możemy to zaobserwować w niektórych przypadkach. Ale mam nadzieję, że nie rozciągnie się to na całe łono Kościoła, ponieważ rolą Magisterium Kościoła jest obrona prawdy, która musi się manifestować w odpowiednich aktach, a nie ich zmianie. Mogę sobie jednak wyobrazić, że z zewnątrz Kościoła może być otwarte prześladowanie.


Ekscelencja wezwał chrześcijan, zwłaszcza świeckich do stawiania oporu: w tym oporu swoim biskupom, jeżeli stwierdzą, że nie bronią oni prawdy. W tej chwili wydaje się, że wielu ludzi świeckich jest zdezorientowanych co do przekazu, który pochodzi od Kościoła. Co powinniśmy robić, i jak być pewnym, że pozostajemy w ortodoksji?

Trzeba pozostać wiernym przysiędze chrzcielnej. Podczas chrztu przyrzekaliście, że pozostacie wierni wierze: nie części wiary, ale całej wierze katolickiej. Nie składaliście przysięgi chrzcielnej papieżowi lub biskupowi, ale Bogu, Ojcu, Synowi i Duchowi Świętemu. A więc po śmierci musicie zdać rachunek przed Bogiem, a nie przed papieżem lub biskupem. Dlatego musimy zachować naszą wierność, a nawet być gotowymi umrzeć za każdą prawdę wiary katolickiej. Niestety, dziś w dobie kryzysu, którego doświadczamy, niektórzy przedstawiciele hierarchii, niektórzy biskupi i kardynałowie, starają się zniszczyć część wiary, na przykład w kwestii rozwiedzionych żyjących w nowych związkach. Musimy się więc opierać: bo gdy zachowujemy prawdę, bronimy Kościoła, to jest właśnie ortodoksja. Gdy biskup lub kardynał zaprzecza prawdzie wiary w jej wymiarze praktycznym domagając się np. Komunii Świętej dla rozwiedzionych żyjących w ponownych zwiazkach, to on jest tym, który nie jest już ortodoksyjny, więc przestaje być "catholicae et apostolicae fidei cultor " (por. Canon Missae). To ten kto się opiera znajduje się najgłębiej wewnątrz Kościoła, ponieważ Kościół to nie tylko biskup lub biskupi i kardynałowie: Kościół jest całym Ciałem Chrystusa. Jak to podkreślił Sobór Watykański II mówiąc, że dzisiaj świeccy mają szczególną misję wspierania wzrostu wiary w Kościele. Dziś naprawdę świeccy są wezwani, aby spełnić to polecenie Soboru Watykańskiego II: Chrystus ustanowił świeckich „świadkami w zmyśle wiary i łaski słowa” (Dz. 2:17-18 ; Ap. 19:10). ... A nadziei tej nie powinni ukrywać w głębi serca, lecz dawać jej stale wyraz swym postępowaniem oraz walką „przeciw rządcom świata tych ciemności, przeciw złym duchom" (Ef. 6, 12). ... tak ludzie świeccy stają się potężnymi głosicielami wiary w rzeczach, których się spodziewają (por. Hbr 11, 1) jeżeli z życiem z wiary niezachwianie łączą wyznawanie wiary” (Lumen gentium, n. 35). Poprzez urzeczywistanianie tej doktryny Soboru w praktyce jesteśmy ludźmi postępu, bardzo nowoczesnymi!


Czy może Ekscelencja udzielić błogosławieństwa osobom czytającym ten wywiad?


Z przyjemnością.Dominus vobiscum. Benedicat vos omnipotens Deus, Pater et Filius et Spiritus Sanctus. Amen.

Wywiad ukazał się pierwotnie tutaj

 

Tłumaczenie: Tomasz Lewandowicz

Msza po dawnemu...

Tradycja zanegowana

Dekalog

Mszalik

Mity i prawda

Zamów Nova et Vetera

Nasze rekolekcje

rekolekcje

Libri Selecti

Libri Selecti

Summa liturgiae

O nas

Czas na przywrócić prawdziwego ducha łacińskiej cywilizacji i polskości! Koniec bierności, czas zatrzymać i odeprzeć wrogów Kościoła, cywilizacji i polskości! Czas się podnieść i wyjść odważnie naprzeciw wrogom…
Czytaj dalej >>>

Potrzebujemy pomocy



Newsletter

Po zapisaniu się do Newslettera otrzymasz od nas 3 prezenty:
1) 15 tekstów liturgicznych, modlitw i pieśni (łac. i pol.)
2) encyklikę Piusa X "Pascendi dominici gregis"
3) encyklikę Benedykta XVI "Deus caritas est".

Czytelnia

Wyszukaj na stronie

Newsletter

To co najważniejsze prześlemy na Twój e-mail!